Prawosławny monaster Św. Cyryla i Metodego

http://www.monasterujkowice.pl/books.php?b=17&c=7
Monaster w Ujkowicach » Wydawnictwa » Prawosławny kult Maryi, Bożej Rodzicielki
okładka książki

Język: polski
Format: A5

VII. Prawosławna cześć dla Bogurodzicy

Cerkiew Prawoslawna naucza o Matce Bożej tego, co jest zawarte w Piśmie Świętym, co mówi o Niej święta Tradycja, i codziennie wychwala Ją w swoich świątyniach, prosząc o pomoc i obronę. Wiedząc, że cieszy się Ona tylko takim uwielbieniem, które odpowiada Jej rzeczywistej chwale, święci Ojcowie i hymnografowie usilnie błagają Ją i Jej Syna o pouczenie, jak mają ją wysławiać. „Usyp wał obronny wokół mojego umysłu, o Chryste, gdyż ośmieliłem się opiewać Twoją Przeczystą Matkę” (ikos święta Zaśnięcia). „Cerkiew uczy nas, że Chrystus został prawdziwie zrodzony z Maryi Zawsze Dziewicy (św. Epifaniusz, „Prawdziwe słowo dotyczące wiary”). „Zasadniczą sprawą dla nas jest wyznawać, że Przeczysta Zawsze Dziewica Maryja jest w rzeczywistości „Theotokos” (Bogurodzicą) aby nie popaść w bluźnierstwo. Gdyż ci, którzy zaprzeczają, że Przeczysta Dziewica jest Bogurodzicą nie są już wierzącymi, ale są uczniami faryzeuszy i saduceuszy” (św. Efrem Syryjczyk, ”Do mnicha Jana”).

Wiemy z Tradycji, że Maryja była córką Joachima i Anny, i że Joachim pochodził z królewskiego rodu Dawida, a Anna z rodu kapłańskiego. Pomimo tak szlachetnego pochodzenia byli biedni. Jednakże nie to smuciło tych prawych ludzi, ale raczej fakt, że nie posiadali dzieci i że nie mogli mieć nadziei, że ich potomstwo zobaczy przychodzącego Mesjasza. Pewnego dnia, odczuwając boleśnie pogardę swoich hebrajskich sąsiadów, oboje w wielkiej zgryzocie zwrócili się w modlitwie do Boga, Joachim na górze, na którą wycofał się po tym jak kapłan odmówił złożenia ofiary za niego w Świątyni, a Anna w swoim ogrodzie płacząc nad swoją bezdzietnością, gdy zjawił się przed nimi Anioł, który oznajmił im, że urodzi im się córka. Napełnieni wielką radością obiecali poświęcić dziecko na służbę Bogu.

Po dziewięciu miesiącach przyszła na świat córka, nazwana Maryją, która już od wczesnego dzieciństwa wykazywała doskonałe przymioty duszy. Kiedy miała trzy lata rodzice wypełniając dane Bogu przyrzeczenie, uroczyście poprowadzili małą Maryję do Świątyni Jerozolimskiej; sama wspięła się po wysokich stopniach i, dzięki Bożemu objawieniu, została poprowadzona przez Najwyższego Kapłana do miejsca najświętszego, do Świętego Świętych, gdzie Boża łaska spoczęła na Niej. Łaska Boga Najwyższego nie spłynęła bowiem dotąd na tę Świątynię (patrz kondak święta Wprowadzenia Matki Bożej do Świątyni. Ta świątynia była nowo wzniesioną świątynią i jeszcze nie spłynęła na nią Chwała Boga, tak jak kiedyś na Arkę Przymierza i na Świątynię Salomona). Została umieszczona w pomieszczeniach dla dziewic, które mieszkały w Świątyni, ale spędzała tak wiele czasu na modlitwie w miejscu najświętszym, że można powiedzieć, że tam zamieszkała (służba na święto Wprowadzenia, druga stichira). Będąc przyozdobiona wszystkimi cnotami, stanowiła przykład niezwykłej czystości życia. Będąc pokorna i posłuszna wszystkim nikogo nie uraziła, nikomu nie powiedziała szorstkiego słowa, była przyjazna wszystkim i nie dopuszczała do siebie żadnej nieczystej myśli. (skrót ze świętego Ambrożego z Mediolanu, „O nieustannym dziewictwie Bogurodzicy”).

„Pomimo prawości i niepokalanego życia, które wiodła Bogurodzica, grzech i wieczna śmierć przejawiały w Niej swoją obecność. Nie mogło być inaczej: Takie jest dokładne i pełne wiary nauczanie Cerkwi Prawosławnej dotyczące Matki Bożej w odniesieniu do grzechu pierworodnego i śmierci” (Biskup Ignacy Brianczaninow, „Przedstawienie nauki Cerkwi Prawosławnej dotyczące Matki Bożej”). „Obca dla jakiegokolwiek upadku w grzech” (św. Ambroży z Mediolanu, komentarz do Psalmu 118), „ale nie były Jej obce grzeszne pokusy”. „Tylko Bóg jest bez grzechu” (św. Ambroży, ten sam komentarz), „podczas gdy człowiek zawsze ma w sobie coś co potrzebuje poprawy i udoskonalenia aby wypełnić przykazanie Boże: Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Władca, Bóg wasz! (Kpł 19:2). Im bardziej ktoś jest czysty i doskonały, tym bardziej widzi swoje niedoskonałości i uważa się za najbardziej niegodnego i bez wartości.

Dziewica Maryja, która całkowicie poddała się woli Bożej, mimo że odrzuciła od siebie wszelką skłonność do grzechu, wciąż odczuwała słabość ludzkiej natury w dużo większym stopniu niż inni i płomiennie pragnęła przyjścia Zbawiciela. W Swojej pokorze nie uważała się nawet za godną posługiwać Dziewicy, która miała Go porodzić. Aby nic nie mogło Jej przeszkadzać w modlitwie i w czujności wobec siebie, Maryja ślubowała Bogu nigdy nie wychodzić za mąż, aby przez całe życie tylko Jemu się podobać. Gdy Jej wiek nie pozwalał już na dalsze pozostanie w Świątyni, została zaręczona z Józefem i zamieszkała w jego domu w Nazarecie. Tutaj Maryję Dziewicę łaskawie nawiedził Archanioł Gabriel, który przyniósł Jej dobre wieści o zrodzeniu z Niej Syna Najwyższego Boga: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami... Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym (Łk 1:28-35).

Maryja przyjęła anielskie przesłanie z pokorą i uległością. „Wtedy Słowo, w sposób Sobie wiadomy, zstąpiło według Swojej woli, spoczęło w Maryi i zamieszkało w Niej” (św. Efrem Syryjczyk, „Pochwała Bożej Rodzicielki”). „Jak błyskawica oświetla rzeczy ukryte, tak również Chrystus oczyszcza to, co jest ukryte w naturze rzeczy. Oczyścił również Dziewicę i wtedy przyszedł na świat, aby pokazać, że gdzie jest Chrystus, tam przejawia się czystość w całej swojej mocy. Oczyścił Dziewicę Maryję przez zstąpienie na Nią Ducha Świętego, a dopiero potem Sam począł się w niewinnym łonie. Oczyścił Dziewicę gdy była nietknięta, dlatego też po zrodzeniu zachował Ją w dziewictwie. Nie twierdzę, że Maryja stała się nieśmiertelna, ale że będąc rozświetlona łaską nie była niepokojona już przez grzeszne skłonności” (św. Efrem Syryjczyk, Homilia przeciw heretykom). „Światło zamieszkało w Niej, rozświetliło Jej umysł, oczyściło myśli, ukoiło troski, uświęciło Jej dziewictwo” (św. Efrem Syryjczyk, „Maryja i Ewa”). „Tą, która była czysta według ludzkiego osądu, On oczyścił przez łaskę” (Biskup Ignacy Brianczaninow, „Przedstawienie nauki Cerkwi Prawosławnej dotyczące Matki Bożej”).

Maryja nie powiedziała nikomu o pojawieniu się Anioła, jednak Anioł sam wyjawił Józefowi tajemnicę cudownego poczęcia w Duchu Świętym (Mt 1:18-25); a po narodzeniu Chrystusa razem z wielkim niebiańskim orszakiem opowiedział o tym pasterzom. Gdy pasterze przybyli oddać cześć Nowonarodzonemu powiedzieli, że usłyszeli o Nim od Anioła. Maryja wcześniej znosząc wszelkie podejrzenia w milczeniu, teraz również słuchała wszystkiego w milczeniu i zachowywała w Swoim sercu wszystkie te słowa mówiące o wielkości Jej Syna (Łk 2:8-19). Czterdzieści dni później usłyszała modlitwę Symeona i jego proroctwo dotyczące ostrza, które przeniknie Jej duszę. Potem widziała jak Jezus czynił postępy w mądrości; słyszała jak w wieku dwunastu lat nauczał w Świątyni, i wszystko to chowała wiernie w Swoim sercu (Łk 2:21-51).

Mimo że była pełna łaski, wcale nie rozumiała w pełni, do jakiej służby i do jakiego rodzaju wielkości powołany był Jej Syn. Jeszcze nie wyzwoliła się z żydowskich wyobrażeń o Mesjaszu, a naturalne uczucia sprawiały, że nadmiernie troszczyła się o Niego, chroniąc od nadchodzących trudów i niebezpieczeństw. Dlatego z początku bezwiednie szukała względów u Swojego Syna, co wywołało Jego stwierdzenie o pierwszeństwie duchowego pokrewieństwa nad cielesnym (Mt 12:46-49). „Miał na uwadze również cześć Swojej Matki, jednak dużo bardziej zbawienie Jej duszy i pożytek dla ludzi, dla których przybrał ciało” (św. Jan Chryzostom, Komentarz do Ewangelii św. Jana). Maryja zrozumiała to, słuchała Słowa Bożego i zachowywała je (Łk 11:27, 28). Jak żaden inny człowiek odczuwała to samo co Chrystus, bez szemrania znosząc cierpienia matki, gdy widziała Swojego Syna prześladowanego i męczonego. Radując się w wielkim Dniu Zmartwychwstania, także w Dniu Zesłania Ducha Świętego, uzbroiła się w moc z wysoka (Łk 24:49). Duch Święty zstąpił na Nią i pouczył Ją o wszystkim (J 14:26) i doprowadził Ją do całej prawdy (J 16:13). Będąc pouczona o wszystkim zaczęła gorliwie się trudzić, aby wypełnić wszystko, o czym słyszała od Swego Syna i Odkupiciela, aby móc wstąpić do Niego i przebywać z Nim.

Koniec ziemskiego życia Przeczystej Bogurodzicy był początkiem Jej prawdziwej wielkości. „Będąc przyozdobiona Boską chwałą” (irmos kanonu Zaśnięcia Matki Bożej), stoi Ona i będzie stała zarówno w dzień Sądu Ostatecznego jak i w przyszłym wieku, przy prawym boku Boskiego tronu Swojego Syna. Bogurodzica króluje wraz z Nim i ma śmiałość zwracać się do Niego jako Matka według ciała, i w tym samym co On Duchu, jako Ta, która wypełniła wolę Bożą i pouczała innych jak ją trzeba wypełniać (Mt 5:19). Pełna miłosierdzia okazuje swoją miłość do Swego Syna i Boga poprzez miłość, jaką obdarza całą ludzkość. Nieustannie oręduje za ludźmi przed Miłosiernym Bogiem i obchodzi całą ziemię pomagając ludziom.

Pośredniczka chrześcijan, która doświadczyła wszystkich trudów ziemskiego życia, widzi każdą łzę, słyszy każdy jęk i błaganie skierowane do Niej. Szczególnie bliscy Jej są ci, którzy zmagają się w walce ze swoimi namiętnościami i gorliwie prowadzą przyjemny Bogu żywot. Ale nawet w ziemskich sprawach jest Bogurodzica niezastąpioną opiekunką. „Radością wszystkich strapionych i pośredniczką prześladowanych, karmicielką głodnych, pocieszeniem podróżujących, cichą przystanią rozbitków, nawiedzeniem chorych, opiekunką i pośredniczką osłabłych, podporą w starszym wieku, Tyś jest Matko Boża na wysokościach, o Przeczysta” (sticharion nabożeństwa do Bogurodzicy). „Nadzieja, pośredniczka i ucieczka chrześcijan”, „Matka Boża nieustająca w modlitwie” (kondak na Zaśnięcie Matki Bożej), „zbawiająca świat przez Swoje nieustanne błagania” (kondak Bogurodzicy trzeciego głosu). „Dzień i noc wciąż modli się za nas, berła królestw są podtrzymywane dzięki Jej modlitwom” (modlitwy o północy).

Nie ma takiego umysłu i nie ma takich słów, które opisałyby wielkość Bogurodzicy, która zrodzona została w grzesznej ludzkości, ale stała się „czcigodniejszą od Cherubinów i chwalebniejszą bez porównania od Serafinów”. „Raduję się widząc jak łaska ukrytych tajemnic Bożych objawia się i wyraźnie wypełnia w Dziewicy, i nie wiem jak zrozumieć dziwny i tajemniczy sposób dzięki któremu Bezgrzeszny objawił się nam jako jedyny wybrany, ponad całe stworzenie widzialne i niewidzialne. Dlatego pragnę uczcić Dziewicę, ale stoję jak oniemiały ze zdumienia, niezdolny do myśli i do słów. Jednak wciąż mam śmiałość głosić i wysławiać Bogurodzicę: Zaprawdę jest Ona Niebieskim Przybytkiem” (ikos Wprowadzenia Matki Bożej do Świątyni). „Żaden język nie jest w stanie godnie Cię wychwalać, ani żaden umysł, nawet istot niebieskich, nie potrafi wysławiać Ciebie Bogurodzico. Będąc dobrą przyjmij naszą wiarę, bo naszą miłość do Boga dobrze znasz. Tyś jest opiekunką chrześcijan i Ciebie wysławiamy (irmos 9 pieśni kanonu święta Bożego Objawienia).

© Monaster Św. Cyryla i Metodego w Ujkowicach - monasterujkowice.pl - Wszystkie prawa zastrzeżone.