Łóżko w celi stało się Golgotą cierpienia Matuszki, Która miała nad głową obraz cerkwi Najświętszej Bogurodzicy i świętego Jana Chrzciciela, wybudowanej przez księcia Wołodara w Przemyślu, a z boku cerkiew Pokrowu na Nerli. Po prawej ręce mogła patrzeć na ikonę Deisis, która była Jej szczególnie bliska przez obecność na niej Jej Patrona – Świętego Jana Chrzciciela.
